fbpx

Rewa – miejsce dla surferów (i fotografów)

Umawiając się na zdjęcia z Anetą i Przemkiem początkowo wiedziałem jedynie, że będzie to sesja nad morzem. Nie miałem pojęcia wtedy gdzie się wybierzemy, ale kiedy padła propozycja Rewy bardzo mnie to ucieszyło. Przede wszystkim dlatego, że jeszcze tam nie byłem.

Drugim równie ważnym powodem była szansa na wzbogacenie sesji nad morzem czymś więcej niż fale, piasek i zachód słońca. Nie żeby to było złe – po prostu fajnie jest szukać czegoś nowego, bo można się mile zaskoczyć 😉

Sesja nad morzem – dwa różne spojrzenia

Zależało mi na urozmaiceniu zdjęć z tej sesji narzeczeńskiej i pokazaniu dwóch odmiennych punktów widzenia – dynamicznego i spokojnego. Głównym motywem w Rewie był ruch i wiatr, poza nami na plaży było jeszcze sporo innych osób. Tłem były łopoczące na wietrze latawce kitesurferów, co okazało się dużym wyzwaniem. Już samo uchwycenie relacji dwojga osób wymaga sporych umiejętności, a jeżeli doda się do tego skomponowanie w kadrze szybko przemieszczających się obiektów, to skala trudności dość mocno się zwiększa.

Jeszcze przed wyjazdem szukałem czegoś w pobliżu, co będzie stanowiło dobry kontrast. Wybór padł na pobliski klif w Mechelinkach. W zasadzie wystarczyła tylko zmiana miejsca, aby diametralnie zmienił się charakter zdjęć. Obydwie lokacje są od siebie oddalone zaledwie o 10 minut drogi samochodem, ale na klifie byliśmy już sami. Najpierw znaleźliśmy miejsce, skąd rozpościerał się widok na zatokę. Udało nam się oddać atmosferę spokoju na tafli wody, mimo że chwilę wcześniej byliśmy smagani wiatrem. Czułem jednak pewien niedosyt i postanowiliśmy przejść się jeszcze kilka metrów dalej. I to był dobry wybór, bo trafiliśmy na urokliwe schody prowadzące na plażę poniżej. Drzewa rosnące na zboczach klifu pomogły nam poczuć się intymnie, a poręcze schodów okazały się genialne do wykorzystania ich jako linie prowadzące w obrazie.

[village_wrapper]

[village_column size=”50%”]

Zapytaj o Termin i Cenę