Szczęście to stan, kiedy możesz być w pełni sobą

Poszukiwania właściwego miejsca na sesję ślubną potrafią zaprowadzić w przeróżne miejsca. Tym razem nasze ścieżki skierowane zostały do magicznego domu, gdzie czas płynie trochę inaczej. Nie potrafię nawet jednoznacznie odpowiedzieć ani sobie, ani wam na pytanie, czy to my wybieramy miejsca, czy one nas.

Zza szyb w malowniczych oknach podglądały nas ciekawskie młode oczy. Było nostalgicznie, była też burza, dzięki której przenieśliśmy się w odpowiednim momencie do wnętrza.  Tak czy inaczej poddaliśmy się atmosferze i daliśmy się uwieść. Być może napiszę o tym więcej po sezonie, na razie niech przemawiają zdjęcia.

Jeśli zaś jesteście ciekawi jak wygląda to urocze miejsce, to na końcu galerii znajdziecie krótki film, do którego zdjęcia zrealizowałem tego samego dnia.