Gdańsk z wysoka – Sesja narzeczeńska Ani i Michała

Nocna panorama Gdańska jest urzekająca

Za każdym razem kiedy mam okazję oglądać Gdańsk z wysoka ciężko jest mi przestać napawać się jego widokiem. Światła wielkiego miasta, ruch i pulsacja stanowią swojego rodzaju piękno i manifestację życia. Całość jest dodatkowo spotęgowana ogromnym organizmem stoczni umiejscowionym w samym sercu oraz obecnością morza. Punktów widokowych, z których można podziwiać te piękne miasto jest całkiem sporo i ciągle przybywają nowe. Te najłatwiej dostępne to Góra Gradowa leżąca na terenie Grodziska, czy Pachołek w Oliwie. Bez odrywania się od ziemi miasto można też oglądać z kabiny diabelskiego młyna AmberSky, kilku tarasów nad Motławą oraz coraz większej liczby wieżowców.

My na miejsce sesji wybraliśmy wnętrze restauracji Panorama

Mieści się ona na szesnastym piętrze gdańskiego Zieleniaka, a z jej okiem można podziwiać widok po obu stronach budynku w stronę Gdyni oraz Pruszcza Gdańskiego. W tym wydaniu Gdańsk z wysoka prezentuje się niesamowicie niezależnie od pogody na dworze. Dzięki uprzejmości załogi restauracji mieliśmy do dyspozycji mniej uczęszczaną salę z widokiem na ulicę Wały Piastowskie. Jeżdżące nią o zmroku samochody tworzyły swoimi światłami malownicze tło. Aby zrobić zdjęcia tego typu musiałem pracować bardzo szybko. Idealna równowaga między światłem docierającym o zmierzchu przez okna, a światłem lamp błyskowych oświetlającym modeli trwa około pół godziny. Wcześniej jest zbyt jasno na zewnątrz, a już po chwili robi się go bardzo mało i cały urok znika. Zdjęcie tytułowe tej sesji jest moim ulubionym i powstało w całkowicie ciemnym pomieszczeniu. Światło które oświetliło moich modeli pochodzi z zewnętrznych reflektorów oświetlających wielki billboard reklamowy wiszący na wieżowcu.

Zapytaj o Termin i Cenę

Zapoznaj się z Polityką prywatności.
Aby wysłać formularz zapytania musisz wyrazić zgodę.


Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych niezbędnych do odpowiedzi na zapytanie.

Zapytaj o Termin i Cenę

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*